Od maja 2004 roku, Francja nie zaznała takiego poziomu inflacji. Na jej skutek ceny „podskoczyły” o 0,4 % czyli 2,6% w skali rocznej. W masowej dystrybucji ceny wzrosły w grudniu o 0,8 % czyli o 2,3 % w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Nie wpłynie to uspokajająco na francuzów, szczególnie zaniepokojonych i to od wielu miesięcy kwestią siły nabywczej. Zwłaszcza, że wzrastające ceny są tymi na codzienne wydatki. W skali roku ceny produktów świeżych wzrosły o 3,4 %, papierosów o 6,2 %, pochodnych ropy naftowej o 17, 1 % i czynszu o 3,4 %, nie porównywalnie ze wzrostem płac.
Czy zwyżki cen będą postępować ? Najprawdopodobniej inflacja utrzyma się powyżej 2% przez znaczącą część roku, osiągając chwilowo 3% w pierwszym kwartale na skutek napięć na rynku surowców. Minister ekonomii Christine Lagarde przyznała, że ceny w roku 2008 wzrosną znaczniej niż w 2007.
Francja pozostaje jednak „dobrym uczniem” w strefie euro, gdzie inflacja roczna osiągnęła 3,1 %.
( KZK)
|